Kiedy ktoś pisze do mnie „sesja wizerunkowa”, najczęściej chodzi o portret biznesowy. Różnica jest prosta.
Mimika, mowa ciała, spojrzenie, ubiór, retusz. Wszystko gra i pracuje dla Ciebie tam, gdzie chcesz coś osiągnąć. Robię same portrety w studio, od zbliżenia po szerszy kadr. Całej sylwetki nie robię, chyba że umówimy się na to wcześniej.
Trzeba zaplanować, jaką energię pokazać, do czego zdjęcia mają służyć, na jaką stronę trafią, jakie będą pozy, stroje i kadry. To długa, wymagająca sesja. Takich obecnie nie prowadzę.
Na sesji testujemy różne wersje: uśmiech i bez uśmiechu, różne kąty, światło, profile. Robię około sto zdjęć, żeby wybrać jedno. Różnicę między „zmęczony” a „świetny” robią drobiazgi: błysk w oku, gest, lepszy moment.