Temat hackathonu brzmiał „muzyka dna morza”, a ja chciałam zrobić coś, co nie kończy się na ładnej wizualizacji do posłuchania. Od lat pracuję z oddechem i rytmem theta, mam własne badania EEG, więc pomysł był prosty: zamiast opowiadać o zejściu w głąb, dać je przeżyć w trzy minuty.
Trudność nie leżała w efektach, tylko w zgraniu trzech warstw w jednym oknie przeglądarki: obrazu, który schodzi coraz głębiej, muzyki napisanej na tę konkretną oś czasu i oddechu, który ma prowadzić widza, a nie rozpraszać go liczeniem. Do tego wszystko musiało działać na scenie, na projektorze i z jednego kliknięcia.
Powstała aplikacja webowa, która prowadzi trzyminutowe zejście: od zachodu słońca nad wodą, przez smugi światła i ławice ryb, aż po ciemną głębię i moment „Zamknij oczy”.
Aplikacja przeszła próbę ognia: pokaz na scenie zagrał od pierwszego kliknięcia, z projektorem, dźwiękiem i pełnym ekranem. Zespół Deep Sea Resonance dostał wyróżnienie — konsultacje technologiczne z ZAiKS Lab.
Theta Dive działa publicznie i nie skończył się razem z hackathonem: kod jest w repozytorium zespołu, a sama sesja rozwija się dalej jako narzędzie do medytacji prowadzonej oddechem.