AKRAN wynajmuje dźwigi samojezdne i żurawie z certyfikowanym operatorem — budownictwo, przemysł, porty, wycinki drzew. Firma z Gdyni, na rynku od lat, z klientami wracającymi latami.
Strona była WordPressem, który dawno przestał dostawać opiekę. Wyglądała jak szablon sprzed dekady, a panel logowania stał otwarty pod publicznym adresem.
Poważniejszy problem leżał jednak obok strony. Firma miała drugą domenę z tą samą treścią, a wizytówka Google w polu „strona” prowadziła właśnie tam — na adres, który nie pokazywał już nic. Ludzie szukający firmy po nazwie trafiali w pustkę.
Widać to było w liczbach: przez trzy miesiące Google pokazał stronę prawie półtora tysiąca razy i przyniósł sześć wejść. Zapytania o dźwigi w Gdyni i Trójmieście były, firma wyświetlała się na nie w trzeciej i czwartej dziesiątce wyników — czyli tam, gdzie nikt nie zagląda.
Zrobiłam nową stronę od zera i uporządkowałam wszystko, co decyduje o tym, czy firmę da się znaleźć.
Google przeczytał nową stronę w ciągu kilku dni — mapa strony pobrana, zero błędów.
Pozycje w wynikach ruszyły od razu. Przed zmianą fraza dźwigi gdynia trzymała się dwudziestego drugiego miejsca. Cztery dni po uruchomieniu strony firma była na drugim.
Dźwigi osobowe gdynia: z czterdziestego trzeciego miejsca na drugie. Dźwig gdynia: z trzydziestego siódmego na piąte. Średnia pozycja całej strony w wynikach: z dwudziestego szóstego miejsca na ósme.
Liczby pochodzą z Google Search Console, z wyników w Polsce: stan przed to średnia z okresu 13 sierpnia – 9 września 2026, stan po to pomiar z 14 września 2026. Kolejny odczyt kontrolny robimy po miesiącu — pozycja z kilku dni pokazuje kierunek, nie gwarancję.
Tego, czego liczby jeszcze nie pokazują, też nie ukrywam: zapytania o samą nazwę firmy wciąż nie zamieniają się w kliknięcia. To osobna robota, przy wizytówce Google, i jest w toku.